Archiwa tagu: auto z komisu

Na co uważać przy zakupie używanego auta

Sztuczki handlarzy to temat rzeka i można by pisać bez końca, w moim przypadku oglądałem pięć Opli Zafira w komisach. W jaki sposób handlarze w moim przypadku próbowali ukryć mankamenty Opla Zafiry? Poniżej kilka historyjek z życia wziętych:

Przekręcony licznik
Najbardziej byłem rozczarowany handlarzem, który sprawiał wrażenie bardzo wiarygodnego, cena Zafiry byłą dobra, auto sprowadzone, wypicowane i ciężko było się do czego doczepić, przebieg 178tyś. km. Auto stało na prywatnym podwórku u rodziców handlarza co dawało powody do zaufania. Jako, że nie można było się do niczego doczepić. Zostawiłem zaliczkę 500zł i umówiłem się za dwa dni na oględziny z moimi fachowcami (ostatnie koło ratunkowe). Jednak w domu postanowiłem odszukać historię auta. Wykupiłem historię numeru VIN i moim oczom ukazała się przerażająca liczba kilometrów zarejestrowana rok wcześniej w niemieckim serwisie. 307tyś. kilometrów – tyle miała rok temu ta Zafira. Byłem mocno zdenerwowany i na drugi dzień zadzwoniłem do handlarza. Był bardzo zdziwiony, bluźnił na Niemców, którzy mu sprzedali auto. Odesłał kasę przelewem nawet o 50zł więcej, na pewno bał się ewentualnej opinii w internecie. Jakoś trudno było mi uwierzyć w to, że handlarz, który ściąga auta dał się nabrać w Niemczech. Samochód był wypicowany, handlarz zrobił drobne poprawki blacharskie i obszył kierownicę. Zostawił natomiast wytarte pedały, które faktycznie wyraźnie wskazywały na dużo większy przebieg. Myślę, że był to typowy grat kupiony za małe pieniądze od Niemca a u nas w Polsce przeszedł sporo poprawek aby zyskał blisko 100% na wartości.




Drobny pajączek na przedniej szybie
Inna Zafira natomiast miała lekko pękniętą szybę przednią, taki mały pajączek, o którym oczywiście handlarz dowiedział się ode mnie gdy wsiadłem za kierownicę. Zdziwiony powiedział, że nawet nie widział, i że takie drobne skazy można wyszlifować za 50zł. Oczywiście wiadomo, że nie da się tego usunąć bo szyba jest pęknięta i wymaga po prostu wymiany co w starszych autach podatnych na korozje wcale nie musi być takie proste. Często uszczelka, która jest wklejana po zdjęciu odkrywa korozję nie widoczną wcześniej i okazuje się, że nową szybę możemy wprawić prawidłowo dopiero wtedy gdy korozja zostanie sunięta bo inaczej montujący szybę nie da gwarancji albo w ogóle odmówi wstawienia szyby. Usuwanie korozji z takiego miejsca jest bardzo trudne, więc drobny pajączek na szybkie może przeobrazić się nam w dość duży problem.




Samochód był bity
Nikt nie chciałby nieświadomie kupić auta, które miało jakąś stłuczkę. Już miałem to zrobić ale na szczęście mój zaprzyjaźniony mechanik znalazł czas i przyjechał z miernikiem grubości lakieru na ostateczne oględziny przed zakupem. Oczywiście na pierwszy rzut oka (bez pomiaru miernikiem) mój mechanik stwierdził, że na szarej Zafirze, którą sobie upatrzyłem są jakieś przebarwienia lakieru. Ja nic nie widziałem, natomiast on jako, że nie raz lakierował samochody zauważył to wprawnym okiem. Następnie kolejno do każdego elementu przykładał miernik. No i się zaczęło. Lewe tylne drzwi, lewy tylny błotnik, próg, słupek, nadkole i przednie drzwi – to wszystko było malowane. Na progu i tylnym błotniku rzekomo miernik wskazywał jakąś poważną naprawę. Handlarz był zdziwiony ale przyznał, że miał odnotowane naprawę blacharską tylnych drzwi ale uznał, że Niemcy wstawili oryginalne i nie ma sensu o tym wspominać. Jakoś ciężko w to uwierzyć no ale przynajmniej się przyznał, że widział a nie powiedział 🙂




Diagnostyka komputerowa
Po podłączeniu komputera do samochodu możemy odczytać wiele ciekawych informacji, kodów błędów, usterek itp. Bez wiedzy mechanik raczej będzie ciężko nam dokładnie samemu dojść co dany błąd może oznaczać. Natomiast warto podczas zakupu podłączyć taki komputer i dokonać diagnozy. Jeśli nie wyskoczą żadne błędy to sprawa zamknięta, należy pamiętać, że takie błędy trzeba sprawdzać w różnych warunkach (po odstaniu auta, po nagrzaniu, po przejechaniu itp.) W przypadku jednej Zafiry, błędów było bardzo dużo i tak naprawdę mój mechanik gdy to zobaczył to zaczął wymieniać tyle możliwości usterek, że od raz zrezygnowaliśmy z auta.




Podsumowanie
Oczywiście w większości komisów auta, które oglądałem dosłownie błyszczały, miały myte silniki były prane w środku, w większości obszyte kierownice i dźwignie zmiany biegów. Naprawdę robiły dobre wrażenie, ale do każdego wypicowanego auta mogłem znaleźć chodź jedno poważne zastrzeżenie, które dyskwalifikowało zakup z automatu. Zafira, którą ja kupiłem nie była picowana, miała nawet brudny fotel (w moment usunąłem samemu plamę), nie była odkurzana, wszystko było tak jakbym kupił bezpośrednio od właściciela. Handlarz twierdził, że kupuje auta zdalnie przez internet i gdy je otrzyma praktycznie nic z nimi nie robi. Jak jest prawda? Tego nie wiem, ale tak to faktycznie wyglądało. Przebieg był udokumentowany w książce serwisowej (pieczątki i podpisy wydawały się oryginalne), wpis internetowy VIN także się zgadzał, oględziny miernikiem lakieru nie wykazały, żadnych robótek blacharskich. Mój mechanik przejechał się i stwierdził, że będzie niedługo sprzęgło do wymiany. Gdy ja wykonywałem jazdę próbną nic nie wyczułem ale gdy już po zakupie zrobiliśmy to sprzęgło to faktyczne komfort zmiany biegów o niebo lepszy. Zaakceptowałem małe oznaki korozji (w tym modelu i wieku ma prawo) i liczyłem, że po wymianie rozrządu nic więcej oprócz instalacji nie będę musiał w najbliższym czasie naprawiać. Niestety doszło w ciągu pół roku sporo napraw ale to opiszę w osobnym artykule.